Trwa ładowanie...
d2m8gx7

Wrocław: Tancerka klubu nocnego oskarżona o upicie klienta na śmierć

Kobieta wlewała klientowi alkohol do gardła, mimo że mężczyzna już wcześniej go wypluwał. Po ostatnim kieliszku padł na podłogę – reanimacja nie przyniosła rezultatów. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tancerka klubu jest oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci. Kobieta nie przyznaje się do winy.
Tancerka klubu jest oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci. Kobieta nie przyznaje się do winy. (Forum)
d2m8gx7

Kulisy tragedii w klubie nocnym

Sprawa śmierci Turka Yigita I. – klienta nocnego klubu Candy, wstrząsnęła Wrocławiem w 2017 roku. Dopiero teraz do sądu trafił jednak akt oskarżenia skierowany przez prokuraturę. Śledczy ustalili, że feralnej nocy ofiara przebywała z tancerką Natalią J.

Natalia J. miała w ciągu 20 minut podać mężczyźnie 8 kieliszków alkoholu. Już przy piątej dawce Yigit I. miał wypluć alkohol. Tancerki nie zniechęcił opór klienta i kolejne dwa kieliszki wlała mu do gardła. Ostatnią dawkę Turek rzucił na ziemię, po chwili osunął się na ziemię.

d2m8gx7

Według śledczych Natalia J. podjęła próbę udzielenia mężczyźnie pomocy, po godzinie Yigit I. przestał oddychać. Dopiero kiedy nieprzytomnego Turka odnalazł kolega, zdecydowano o wezwaniu pogotowia. Podjęta przez służby akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatów, stwierdzono zgon Yigita I. Prokuratura podała, że w tym przypadku można mówić o dwóch przyczynach śmierci – zatruciu alkoholem i przewlekłej chorobie serca.

Natalia J. nie przyznaje się do winy

Przed sądem stanie zarówno tancerka Natalia J., jak i ówczesna menadżerka klubu Candy, Anna W. Menadżerka jest oskarżona m.in. o zwlekanie z wezwaniem pomocy do nieprzytomnego mężczyzny i zaniedbanie czynności ratujących życie. Natalię J. oskarżono o nieumyślne spowodowanie śmierci. Obie kobiety nie przyznają się do winy.

d2m8gx7

Podziel się opinią

Share

d2m8gx7

d2m8gx7