Trwa ładowanie...

Wrocław. Dwa lata prezydentury Jacka Sutryka. "Nie jestem zupą pomidorową. Rozmawiajmy"

Kolejny, drugi rok pięcioletniej kadencji już za prezydentem Wrocławia. W rocznicę zaprzysiężenia wspominał wszystkie działania wrocławskiego magistratu i okoliczności, jakie wpływają na trudy zarządzania miastem. Nie zabrakło wzruszenia - prezydent tęskni do normalności i spotkań z mieszkańcami.
Share
Wrocław. Dwa lata prezydentury Jacka Sutryka. I pawie tyle samo rządów kora Wrocka w Ratuszu
Wrocław. Dwa lata prezydentury Jacka Sutryka. I pawie tyle samo rządów kora Wrocka w RatuszuŹródło: UM Wrocław
d3uzhm8

- Inaczej sobie wyobrażałem rok tej prezydentury. Cały rok 2020, który upłynął pod tym covidowym znakiem, był trudny - wiele chorób, wiele śmierci. Jeszcze rok temu, gdy docierały do nas pierwsze wieści z Chin, myśleliśmy, że nas to ominie, że nas to nie dotyczy. Stało się inaczej - wspominał prezydent Jacek Sutryk podczas wyjątkowego spotkania z mieszkańcami w sieci, z okazji dwóch lat pełnienie obowiązków prezydenta miasta.

Internetowa przemowa połączona była ze zwiedzaniem pustych pomieszczeń Ratusza, miejsc, gdzie zazwyczaj zdarzają się najważniejsze dla wrocławskiego samorządu uroczystości i spotkania. W czasie półgodzinnego łączenia w sieci prezydent zwracał się do wszystkich wrocławian, tłumaczył, że wszystkiego nie da się w mieście zrobić naraz i obiecywał, że w miarę posiadanych środków wszystkie oczekiwane inwestycje znajdą finał.

Polemizował też z przeciwnikami i krytykami, których w mieście nie brakuje. - Nie jestem zupę pomidorową, nie każdy musi mnie lubić - skwitował ewentualnych adwersarzy. - Musimy rozmawiać. Czasami ostrzej, czasami łagodniej, ale szanując się nawzajem w swoich poglądach. Ja zawsze szanuję swoich rozmówców, pod warunkiem, że wykazuje chęć słuchania lub ma kompetencje - komentował Jacek Sutryk.

d3uzhm8

Prezydent narzekał na mniejszy budżet i problemy ekonomiczne, jakie kasa miasta ma w związku z pandemią. Skarżył się też na brak partnerstwa w trosce o finanse miasta. Wszystkie prezydenckie opowieści widzowie poznać mogli podczas spaceru. - Nie, nie usiądę, mam takie ADHD, muszę chodzić, muszę wszędzie iść, muszę być tam, gdzie coś się dzieje - tłumaczył tę swoją mobilność prezydent.

Wrocław. Dwa lata prezydentury Jacka Sutryka. "Nie jestem zupą pomidorową. Rozmawiajmy"

Wrocławianie poznali kolejne inwestycyjne plany magistratu - nowe linie tramwajowe, nowe szkoły, przebudowy dróg. - Tego wszystkiego jest bardzo dużo, ja wam o tym wszystkim mówię każdego dnia. Szczegóły i drobiazgi, to wszystko tworzy miasto. Mnóstwo tego jest. Mogę o tym mówić godzinami, bo ja tym żyję, te projekty zmieniają miasto i komfort naszego życia - relacjonował Jacek Sutryk. - Nie skończymy tego miasta w kilka lat. Wrocław będzie się tworzył jeszcze wiele lat.

- Nie tak wyobrażałem sobie jednak ten rok. Myślałem, że będziemy się spotykać, będziemy rozmawiać, będziemy się ściskać i cieszyć z naszego Wrocławia - kwitował prezydent Jacek Sutryk.

d3uzhm8

To tu urodził się Stanisław Dziwisz. Bratanek kardynała przerwał milczenie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3uzhm8

Podziel się opinią

Share
d3uzhm8
d3uzhm8