Trwa ładowanie...
wrocław

Wrocław. Były sędzia sądu apelacyjnego z wyrokiem. Wraz z żoną kradł sprzęt elektroniczny

Były sędzia i jego żona zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu. Powodem była kradzież dokonana w kilku sklepach z elektroniką w Wałbrzychu.

Share
Wrocław. Były sędzia sądu apelacyjnego z wyrokiem. Wraz z żoną kradł sprzęt elektroniczny
Źródło: East News
d2pa1qk

Wyrok sądu we Wrocławiu jest nieprawomocny. Były sędzia Robert W. i jego żona Ewa W. zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu: były sędzia na trzy, a żona na dwa lata.

Wrocław. Były sędzia Robert W. usłyszał wyrok za kradzież

Małżeństwo W. zarzut dotyczący kradzieży usłyszało z ramienia prokuratury. Chodzi o dwa zdarzenia z 2017 roku, kiedy to w Wałbrzychu W. wraz z żoną dokonał kradzieży dwóch głośników, dwóch pendrivów oraz kabla o łącznej wartości 2,1 tys. złotych.

d2pa1qk

Dwa dni później sytuacja powtórzyła się we Wrocławiu. Tam były sędzia sądu apelacyjnego ukradł dwa głośniki, 13 pendrivów, dwie karty MicroSD oraz słuchawki, które wyceniono na kwotę blisko 2,5 tysiąca złotych.

Zobacz też: Wybory prezydenckie 2020. <a href="https://wiadomosci.wp.pl/barbara-nowacka-6031213108761217c">Barbara Nowacka</a> do <a href="https://wiadomosci.wp.pl/andrzej-duda-6032693944562305c">Andrzeja Dudy</a>: Człowieku, to jest wspólna Polska!

Wrocław. Sędzia Robert W. a usunięcie z zawodu

Sędzia Robert W. nie mógłby usłyszeć zarzutów, gdyby nie usunięcie z zawodu i wcześniejsze uchylenie immunitetu. To nastąpiło we wrześniu 2017 roku, kiedy to w swoim oświadczeniu Robert W. sam zrzekł się swojego immunitetu. - Oświadczenie to wyraz jego woli, by nie utrudniać postępowania - tłumaczył wtedy jego obrońca mec. Eligiusz Lewandowski.

Z kolei w marcu 2019 roku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zdecydowała o usunięciu sędziego W. z zawodu. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego zarzucił Robertowi W. "uchybienie godności urzędu", wnioskując o karne usunięcie go z zawodu.

d2pa1qk

- W. nie jest godzien nosić miana sędziego - mówił w marcu 2019 roku Przemysław Radzik. Jak wtedy tłumaczył, w tym przypadku nie ma co powoływać się na autorytety i prawnicze maksymy, bo "zeznania świadków są jak nokaut".

Obrona oskarżonego W. chciała umorzenia sprawy do czasu zakończenia postępowania przed sądem. Na wyrok wpływ miała ocena poczytalności sędziego w momencie kradzieży.

Masz newsa? Daj znać na dziejesie.wp.pl. Czekamy na zdjęcia, nagrania oraz informacje!

d2pa1qk

Podziel się opinią

Share
d2pa1qk
d2pa1qk