Trwa ładowanie...
d37j3va

Pracownik myjni we Wrocławiu wsiadł w luksusowe auto klienta. Rozbił je na drzewie

Dodge Challenger wart jest - a raczej był - około 200 tysięcy złotych. Młodemu pracownikowi myjni amerykańska maszyna bardzo się spodobała, więc bez zgody klienta postanowił się nią przejechać. Frajda trwała krótko. Wspomnienia będą bolesne.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wrocław. Świadkowie zdarzenia łapali się za głowę. Młody kierowca złapie się za portfel. (Pomoc Drogowa Auto Hard)
Wrocław. Świadkowie zdarzenia łapali się za głowę. Młody kierowca złapie się za portfel. (Pomoc Drogowa Auto Hard) (Facebook.com/Adam Wojciukiewicz)
d37j3va

We Wrocławiu doszło do niecodziennego zdarzenia. Pracownik myjni odebrał od klienta luksusowy samochód po to, aby wypolerować mu felgi. Koniec końców auto rozbił na drzewie.

Internauci sugerują, że "moc silnika przerosłą fana motoryzacji". Jak było naprawdę?

- Pracownik myjni, młody mężczyzna, postanowił przejechać się moim samochodem po parkingu bez mojej zgody i wiedzy. Wpadł w poślizg, wyleciał z parkingu na ścieżkę rowerową i uderzył w drzewo - relacjonuje właściciel pojazdu w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".

d37j3va

Wrocław. Dodge Challenger rozbity. Sprawę bada policja

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 17 niedaleko hipermarketu E. Leclerc we Wrocławiu.

Szczegóły zdarzenia ustala teraz policja. Rozbite auto posiadało dużą moc - 492 konie mechaniczne i silnik 6,4 litra, v8.

d37j3va

Nowa maszyna kosztuje ponad 300 tysięcy złotych, ale właściciel wycenia obecnie swój model na około 200 tysięcy.

Zobacz też: Zamieszanie z zawieszeniem Julii Pitery. "Uspokoiła się"

d37j3va

Źródło: Gazeta Wrocławska, Pomoc Drogowa Auto Hard

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d37j3va

d37j3va
d37j3va