Trwa ładowanie...
dhid4v6

Koniec z grabieniem liści we Wrocławiu – wszystko dla jeży

Lato przyniosło zaskakującą decyzję urzędników – nakazali oni zaniechania koszenia trawników, ponieważ zagrażało to życiu wrocławskich jeży. Teraz urzędnicy wzięli na tapet kwestię grabienia liści.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Władze miasta zdecydowały, że liście nie będą grabione we wrocławskich parkach
Władze miasta zdecydowały, że liście nie będą grabione we wrocławskich parkach (Shutterstock.com)
dhid4v6

Wrocławscy urzędnicy przeciwko grabieniu liści

W niektórych parkach we Wrocławiu niebawem zobaczymy tabliczki z hasłem: "Tu nie grabimy! Dajemy schronienie zwierzętom, chronimy i użyźniamy glebę!". To inicjatywa urzędników, którzy zakazali służbom miejskim sprzątania liści w niektórych miejscach we Wrocławiu. Decyzję o pozostawianiu liści ogłosiły władze miasta. Takie działanie ma pomóc jeżom i owadom w przetrwaniu zimy, a także wpłynąć pozytywnie na jakość gleby. W miejscach, gdzie miasto będzie jednak porządkować liście, nie będzie można używać w tym celu dmuchaw, które przyczyniają się do erozji gleby, spotęgowania hałasu i zanieczyszczania powietrza.

Gdzie nie będą grabione liście?

Władze miasta podkreślają, że decyzja nie dotyczy wszystkich parków. Koszenie trawy, czy grabienie liści nadal będzie się odbywać m.in.: w Parku Południowym, przynajmniej w centralnej części, bowiem miasto chce i tu pozostawić bez pielęgnacji pewne niewielkie obszary. Przy ograniczaniu ingerencji w naturę urzędnicy wezmą pod uwagę bioróżnorodność na danym terenie. Wiceprezydent Wrocławia, Adam Zawada, podał przykład Parku Tysiąclecia – naturalnie rosnącego lasu, w którym służby nie będą porządkować liści. Te obszary nie będą również odśnieżane – podkreśla wiceprezydent.

dhid4v6

Podziel się opinią

Share

dhid4v6

dhid4v6